Zapisz mnie
Wypisz mnie
nina.gov.pl
0 1 rok 2009
0 2 rok 2009
0 3 rok 2009
0 4 rok 2009
0 5 rok 2009
0 6 rok 2009
0 7 rok 2009
0 8 rok 2009
0 9 rok 2009
1 0 rok 2009
1 1 rok 2009
1 2 rok 2009
1 3 rok 2009
1 4 rok 2009
1 5 rok 2009
1 6 rok 2009
1 7 rok 2009
1 8 rok 2009
1 9 rok 2009
2 0 rok 2009
2 1 rok 2010
2 2 rok 2010
2 3 rok 2010
2 4 rok 2010
2 5 rok 2010
Piotr Gruszczyński
Pina Bausch wiedziała, że to, co najbardziej istotne, jest między ludźmi. Potrafiła pokazać kosmiczny wymiar egzystencji, uczynić z codzienności chwilę, o której marzył Faust
INFOHOLIK: Rzeź prasy a demokracja
Jarosław Lipszyc
ALFABET „CZARODZIEJSKIEJ GÓRY”: D jak drwale
Małgorzata Łukasiewicz
ALFABET NOWEJ KULTURY: G jak gatekeeper
Mirek Filiciak / Alek Tarkowski
FORMY CHOPINA DLA JASIA: Walc
Michał Bristiger
przywieźliśmy nowy numer z drukarni i dedykujemy go naczelnemu, który dzisiaj jest bardziej reżyserem niż redaktorem:) http://bit.ly/bHg9aZ
W filmie dokumentalnym zapytano Pinę, jak widzi swoją przyszłość. Nieco zakłopotana odpowiedziała: „Chyba chciałabym mieć siłę i miłość…”
Pina Bausch umierając wiedziała, że gdzieś we Wrocławiu tętni jej zmysłowy, uwodzicielski i radosny świat. Tak miało być: Tanztheater opłakiwał Pinę Bausch śmiechem
W „Nefés”, jak w życiu, trwa karuzela ludzkich zabiegów, uwiedzeń, demonstracji i odejść. Tyle tu powtórzeń i tyle energii, by pokazać, jak – mimo ich oczywistości – są one nasze i prawdziwe
Komuna Otwock, Węgajty i Teatr Cinema wspominają Pinę Bausch i opowiadają o wrażeniach z ostatniego przedstawienia „Nefés”
Rozmowa z B. Świątkowską i K. Szrederem: „Chcemy pokazać, jak można tworzyć sztukę nie korzystając ze źródeł finansowania, które uważa się za podstawowe i jeżeli ich nie ma to wszyscy mówią, że nic się nie da zrobić. Da się”
Rozmowa z G. Lewandowskim: „Pewnie narażę się na nieprzychylność ze strony środowisk twórczych, ale wierzę, że Hausner wcale nie planuje zamachu na kulturę wysoką”
Fraza Marcina Świetlickiego „Będziemy obserwować postępy ciemności” staje się na naszych oczach jednym z kluczy do poezji ostatniego dwudziestolecia
I jak tu teraz do przepisu przystąpić – zbrodnicza ryba, zbrodniczy, dworski proceder. Lepiej byłoby z karasków zrezygnować, wszak śmiertelnie ościste mogą bywać…
Trzech panów przy stole daleko od szosy...
10.03.05 13:13 Zosia
Jak tam się masz przed premierą Rusałki?
10.03.05 13:13
Niezle.tylko nie wiem, czy ja mam premierę czy premiera ma mnie
Komiks jest sztuką wizualną o wiele bardziej niż film. Ale przy jego adaptacji nie można wychodzić od ładnego obrazka. Film musi zaczynać się od emocji
Januszowi L. Wiśniewskiemu udał się tylko tytuł. Żenująca powieść „Bikini” miesza historyczne traumy z mainstreamową pornografią
Po śmierci Zapasiewicza próbujemy uwznioślić jego twórczą obecność. Szpalty gazet uginają się pod ciężarem najbardziej radykalnych epitetów. A Zapasiewicz powiedziałby: ciszej nad tą trumną. Nad moją trumną!
Czy to nie luksusowa sytuacja – móc tworzyć w kraju, gdzie są tysiące niezałatwionych problemów, którymi teatr może, a moim zdaniem wręcz powinien się zająć?
Wydaną przez Krytykę Polityczą „Politykę literatury” czyta się jednym tchem, nawet jeśli poszczególne interpretacje i argumenty powodują, że co rusz nam tchu brakuje
Giedroyc z biografii Magdaleny Grochowskiej jest człowiekiem prawdziwszym niż Giedroyc „zaklęty w brąz”, bohater polityków i niektórych publicystów
Spektakl „María de Buenos Aires” opowiada o Marii, która pojawia się na ulicach Buenos Aires – i na poznańskiej Śródce – by ponownie przeżyć swoją śmierć
Po co kilkaset razy klikaliśmy na przycisk „favorite”? Aby w jakiś sposób te fascynujące klipy z efemeryczności internetu odłączyć
Czy możliwe jest życie w permanentnej ekstazie? Czy żarliwość graniczy z okrucieństwem? Takie pytania zadaje Eva Hoffman w nowej powieści
Doświadczenie pełni, jakie daje muzyka, niesie niebezpieczeństwo. Starałam się opowiedzieć o tym w mojej powieści
W powietrzu czuć napięcie. Exu, herold bogów, błądzi niewidoczny po pomieszczeniu. Rytuał candomblé – brazylijski kuzyn haitańskiego wudu – zaraz się zacznie
Oto historia siedemnastowiecznej afery handlowej, sprytnej manipulacji rynkiem sztuki, dokonanej przez dwóch pisarzy i dwóch malarzy
Czterdzieści lat po śmierci Bogumiła Kobieli Piszczyk wciąż jest dla nas kimś niepokojąco bliskim i dziwnie znajomym. Oto obywatel, którego przerasta ojczyzna